EXSite.pl - Portal ze wszystkim Mamy tutaj wszystko

NIE MASZ JESZCZE KONTA? ZAREJESTRUJ SIĘ ZA DARMO!   
Przypomnij hasło X

Kondotierzy (dla EXSite.pl)

Dodał: miaow 6 Styczeń 2012 01:46


Kondotierzy (dla EXSite.pl)

Kondotierzy (dla EXSite.pl)

Kondotierzy (dla EXSite.pl)
1.53 | MB | PDF | RAR | PL | 244 strony

Powieść - wspomnienia.

Rafał Gan-Ganowicz (1932-2002), syn żołnierza AK, osierocony w Powstaniu Warszawskim. W 1948 roku został członkiem grupy młodzieży antykomunistycznej. Zagrożony aresztowaniem przedarł się przez zieloną granice na Zachód. W Paryżu uko?czył polską, emigracyjną szkołę podchorążych. Był żołnierzem Oddziałów Wartowniczych przy armii ameryka?skiej. Przeszedł także szkolenie dla komandosów. W latach 1965-1966 walczył w Kongo w oddziałach prezydenta M. Czombego powstrzymując komunistyczną rewoltę, następnie bronił wolności Jemenu Południowego przed agresją komunistycznej Północy. Wielokrotnie ranny, służbę uko?czył w stopniu kapitana.
Historia ucieczki Rafała Gan-Ganowicza z komunistycznej Polski w roku 1950, ukrytego pod wagonem kolejowym, stała się legendą.
"Kondotierzy", książka, w której to opisał, jest dzisiaj rozczytywana. Przed rokiem 1989 było jej wydanie londy?skie i liczne wydania podziemne. Wreszcie w roku 1999 wydanie krajowe. Oto próbka tego, co zatrzymało pisane słowo:
Potem świt. Robiło się coraz jaśniej. Pociąg zbliżał się do Poznania. Nowy strach. Czy wlazłem pod właściwy wagon? Bo kilka wagonów szło z Poznania do Szczecina. Pociąg zwolnił i stanął na stacji. Słychać huk odczepianych wagonów. Silne uderzenie lokomotywy. I nic. Długo jak wieczność: nic! Potem rosnący, zbliżający się dźwięk. Od czoła pociągu nadchodził kolejarz sprawdzając hamulce wagonów. Dużym młotem uderzał w hamulec i słuchał, jaki wydaje dźwięk. Wiedziałem, ze mnie wykryje. Leżąc na przekładni hamulcowej, niewątpliwie musiałem przytłumić dźwięk. Niezdecydowanie ściskałem w dłoni rękojeść waltera. Na to nie byłem przygotowany: przecież nie będę strzelał do kolejarza! Jeszcze kilka uderze? i już jest. Uderzył, posłuchał i zajrzał w lufę waltera. Nigdy nie zapomnę wyrazu jego twarzy. Powoli wyprostował się, uderzył w dwie następne osie i śpiesznym krokiem, oglądając się czasem, poszedł w kierunku pobliskiego budynku i zniknął mi z oczu. Myślałem gorączkowo. Co robić? Uciekać? W biały dzie?, na dworcu? Czas upływał. śledziłem peron.
Spodziewałem się ujrzeć biegnących milicjantów z bronią w ręku. A tu nic.
Cisza. Nabrałem otuchy...



Kondotierzy (dla EXSite.pl)
Uwaga! Linki nie zakodowane tylko dla zarejestrowanych użytkowników!

Nie masz konta? Zarejestruj się za darmo!
----------------
Links are not encoded only for registered users only! Plese login or register!


Kondotierzy (dla EXSite.pl)
Uwaga! Linki nie zakodowane tylko dla zarejestrowanych użytkowników!

Nie masz konta? Zarejestruj się za darmo!
----------------
Links are not encoded only for registered users only! Plese login or register!


Zobacz inne moje newsy na EXSite.pl

Informacje

Jeżeli chcesz skomentować artykuł musisz być zarejestrowany na stronie.