EXSite.pl - Portal ze wszystkim Mamy tutaj wszystko

NIE MASZ JESZCZE KONTA? ZAREJESTRUJ SIĘ ZA DARMO!   
Przypomnij hasło X

Całun Tury?ski: Nowe odkrycia / Shroud of Christ? (2004) PL.TVRip.XviD / Lektor PL

Dodał: abettbarrell 15 Listopad 2012 02:03


Całun Tury?ski: Nowe odkrycia / Shroud of Christ? (2004) PL.TVRip.XviD / Lektor PL



Całun Tury?ski: Nowe odkrycia / Shroud of Christ? (2004) PL.TVRip.XviD / Lektor PL

Całun Tury?ski: Nowe odkrycia
(Shroud of Christ?)


Czerwiec 2002 roku, najbardziej na świecie czczona relikwia opuszcza swoje miejsce. To Całun Tury?ski, kawałek płótna, na którym znajduje się najbardziej kontrowersyjny wizerunek. Został on poddany ogólnej renowacji. Odkryte zostały pewne tajemnice i jeszcze raz powstało pytanie: czy całun to średniowieczne fałszerstwo czy też prawdziwe płótno grobowe Jezusa. Jednak naukowcy już wcześniej zachwiali wiarą milionów ludzi twierdząc, że całun powstał 1400 lat po śmierci Jezusa. Czyżby zdemaskowali wymyślną mistyfikację? Być może całun jest tylko i wyłącznie fałszerstwem...

Dane techniczne:
Format: Avi
Rozmiar: 349 MB
Czas: 49:48
Video: [XviD] 640 x 480, 25.00 fps
Audio: MPEG Audio Layer 3, 48.0 KHz, stereo, 112.0 Kbps
Kanały: 2ch
Język: Lektor PL



Całun Tury?ski: Nowe odkrycia / Shroud of Christ? (2004) PL.TVRip.XviD / Lektor PL
Uwaga! Linki nie zakodowane tylko dla zarejestrowanych użytkowników!

Nie masz konta? Zarejestruj się za darmo!
----------------
Links are not encoded only for registered users only! Plese login or register!



Zobacz inne moje newsy na EXSite.pl


Użytkownik VIP

tehawankaUżytkownik

#1 | Dodany: 15 Listopad 2012 11:55

Odmóżdzania? To Ci akurat nie grozi skoro masz i tak z góry założoną tezę np "phenomenon, niepodważalne, po za zasięgiem nauki.... bo żeby dać się odmóżdżyć to trzeba najpierw mieć z czego.
Co do błędnego doboru próbek, któż to lansuje tą tezę i któż te próbki dobierał? Zastanawiałeś się kiedy? Technologia całunu jak i wiele podobnych "fenomenów" nie wykracza po za ramy nauki tylko, albo brak chęci by pozwolić je zbadać, albo namiętne ignorowanie faktów. A i ku twojej wiadomości udało sie odtworzyć ten "phenomenon" (co to wogóle za pokeniasta pisownia rodem z gimbazy?)
Te prostrze rzeczy których nauka nie potrafi wyjaśnić to np co? Bom szalenie ciekaw, swoją drogą nawet kościół się nie upiera, że to oryginał wbrew sugestiom takich "phenomenonów" ja ty.
Użytkownik VIP

GrosserUżytkownik

#2 | Dodany: 17 Listopad 2012 09:57

Całun Tury?ski niemożliwy do podrobienia


- Rezultaty pięcioletnich bada? prowadzonych przez włoskich naukowców podważają tezy o tym, że Całun Tury?ski powstał nie w czasach Chrystusa, lecz znacznie później - donosi watyka?ski dziennik "L'Osservatore Romano". - Jest niemożliwy do podrobienia - podkreśla gazeta.

W najnowszym wydaniu gazeta odniosła się do eksperymentów badaczy z włoskiego Ośrodka nowych technologii, energii i zrównoważonego rozwoju (Enea) we Frascati pod Rzymem. Przeprowadzone przez nich doświadczenie polegało na próbie stworzenia za pomocą promieniowania ultrafioletowego wizerunku podobnego do odciśniętego na przechowywanej w katedrze w Turynie tkaninie, w którą zgodnie z tradycją owinięte było ciało Chrystusa po ukrzyżowaniu.

Badania te, przeprowadzone przy wykorzystaniu najnowocześniejszych dostępnych technologii, watyka?ski dziennik podsumował następująco: Całun Tury?ski jest wciąż dla nauki "obiektem niemożliwym". Niemożliwym także do podrobienia.

Czarno na białym


Całun Tury?ski mógł okrywać ciało Chrystusa
Nowe badania... czytaj dalej
Gazeta podkreśla, że celem naukowców było zgłębienie najważniejszej kwestii dotyczącej Całunu Tury?skiego, to znaczy tego, jak powstał wizerunek przywołujący - według wiernych - Mękę Chrystusa i stanowiący - jak dodano, powołując się na słowa Jana Pawła II z maja 1998 roku, kiedy stał przed płótnem - "wyzwanie dla inteligencji".
Próby stworzenia reprodukcji wizerunku Chrystusa wykazały - relacjonuje "L'Osservatore Romano" - że do takiego eksperymentu na całej powierzchni płótna o rozmiarach 4,36 na 1,10 metra należałoby użyć mocy 34 bilionów watów. - To moc, która uniemożliwia odtworzenie całego wizerunku z Całunu przy użyciu tylko jednego lasera, gdyż nie wytwarza jej żadne źródło światła VUV (promieniowanie ultrafioletowe w próżni) - stwierdza gazeta, przytaczając konkluzje włoskich naukowców.

"L'Osservatore Romano" zaznacza też, że w przeciwie?stwie do innych "sensacyjnych" teorii przedstawionych w ostatnich latach, badacze z ośrodka Enea "przedstawili swoje wnioski z niezwykłą ostrożnością". Znalazło to uznanie ze strony przewodniczącego komisji archidiecezji tury?skiej ds. Całunu księdza Giuseppe Ghibertiego, który - cytowany w artykule - taką postawę naukowców uznał za "rzadkość" i wyraził przekonanie, że wiadomości o tych rezultatach dodaje to "powagi".

Koniec domysłów?

Na marginesie watyka?ska gazeta odnotowała, że rzekomo "nowe odkrycia" i "przełomowe rewelacje" na temat Całunu Tury?skiego w ostatnich latach stały się wręcz "gatunkiem literackim", a płótno - stwierdziła - przypisywano nie tylko autorstwu Leonarda da Vinci, ale też "templariuszy i Marsjan".
W tym samym artykule przypomniano, że w badaniach naukowych nad płótnem należy unikać "instrumentalnego wykorzystywania". - Muszą one "szanować wielkie znaczenie religijne i kościelne, jakie Całun ma dla ludu chrześcija?skiego i dla wszystkich, także niewierzących, którzy w tym Obliczu widzą tajemnicze świadectwo miłości bez ko?ca" - podsumowuje "L'Osservatore Romano".

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/calun-turynski-niemozliwy-do-podrobienia,195522.html

tehawanka,

"Odmóżdzania? To Ci akurat nie grozi skoro masz i tak z góry założoną tezę np "phenomenon, niepodważalne, po za zasięgiem nauki.... bo żeby dać się odmóżdżyć to trzeba najpierw mieć z czego."

Atak personalny na przedmówcę. Nic nie wnosi rzeczowego - tylko pokazuje brak kultury dyskusji autora i chyba jego niewiedzę o tym, jak powinno się argumentować.

"Co do błędnego doboru próbek, któż to lansuje tą tezę i któż te próbki dobierał? Zastanawiałeś się kiedy?"

A co to ma do rzeczy? Był poprawny dobór czy też pobrano z wszywek? Kwestia kto wypowiada zdanie p o błędzie oraz kto spowodował błąd ma się nijak do wartości prawdy albo fałszu zdania p. Zastanawiałeś się nad tym kiedyś jak ocenia się zdania, które mają tworzyć wiedzę? Kryterium spiskowe ma wartość naukową?

"Technologia całunu jak i wiele podobnych "fenomenów" nie wykracza po za ramy nauki tylko, albo brak chęci by pozwolić je zbadać, albo namiętne ignorowanie faktów."

Ten przecinek po tylko :). Dlaczego twierdzisz, że brak chęci aby zbadać całun, skoro jest sporo grup badaczy zajmujących się CT i podobnymi fenomenami (może być?). Jest dziedzina wiedzy uniwersyteckiej zajmujacej się różnymi przykładami Acheiropoietos, organizuje się konferencje, wydaje książki, krytycznie dyskutuje, bierze pod uwagę kolejne badania etc. Ile książek na temat Całunu lub podobnych przedmiotów przeczytałeś, wypowiadasz się z pewnością znawcy - sam najlepiej wiesz jak u Ciebie z literaturą przedmiotu. Może wymienisz te pozycje, które pozwoliły Ci wyrobić sobie myślenie nie pod tezę w tej sprawie?

http://www.acheiropoietos.umk.pl/program.php


"A i ku twojej wiadomości udało sie odtworzyć ten "phenomenon" (co to wogóle za pokeniasta pisownia rodem z gimbazy?)"

źródła i opis odtworzonego przedmiotu - zwracam uwagę, że na włóknach Całunu nie ma śladów farby - wizerunek powstał przez przekształcenie struktury włókna.

"Te prostrze rzeczy których nauka nie potrafi wyjaśnić to np co? Bom szalenie ciekaw, "

Takich spraw, których nauka nie potrafi wyjaśnić jest sporo. Niektóre biorą się z przyjmowanej metody, jak niemożliwość wyjaśnienia najbardziej podstawowych praw przyrody, inne z niedostatków wiedzy, jak np w jaki sposób powstało życie z materii nieożywionej, geneza kręgowców, geneza rozmnażania płciowego, albo czemu wszechświat sprawia wrażenie masywniejszego niż można to zaobserwować. Niektóre z tych pyta? znajdą zapewne kiedyś jakąś odpowiedź, inne nie, pojawią się nowe zagadki, tak czy siak, nauka zawsze będzie zawierać element niewiedzy, a prócz tego w przypadku nauk redukcyjnych wszystkie rezultaty redukcji są hipotetyczne.

swoją drogą nawet kościół się nie upiera, że to oryginał wbrew sugestiom takich "phenomenonów" ja ty.

Znów atak personalny, tym razem podparty autorytetem Kościoła Katolickiego (kościół w języku polskim oznacza albo budynek, albo mniejszą wspólnotę, Kościół z dużej odnosi się do KK, Prawosławia)

pozdrawiam i życzę otwartości umysłowej czyli niedogmatyczności sądów i poszukiwania nowych odpowiedzi.
Użytkownik VIP

tehawankaUżytkownik

#3 | Dodany: 19 Listopad 2012 01:31

Ach dziękuję za życzenia, aczkolwiek z pewną taką nieśmiałością muszę powiedzieć, że niekonieczne. Zaprawde powiadam, że w dogmaty jakoś niewierzę, a na wszelakie nowe odpowiedzi jak najbardziej jestem otwarty jedynie muszą mnie do swoich racji przekonać stąd i drażnią mnie wszelakie "niepodważalne", "phenomenon", 'coś zupełnie poza zasięgiem nauki" itp.
Postaram sie krótko i zwięźle z tego co ostatnio słyszałem oficjalne stanowisko kościoła* stanowiło, że autentyczność całunu nie jest decydująca sama w sobie, a bardziej liczy się jego wartość kultowa, nie wiem i nie słyszałem by się coś w tym stanowisku zmieniło. I nie podpieram się tu autorytetem kościoła bo ta instytucja nie ma dla mnie autorytetu, a jedynie bawi mnie rozbieżność stanowisk instytucji i jak mniemam jej wyznawców. Przechodząc od razu do jak to określiłeś ataków personalnych, otóż to nie atak personalny, a raczej ironiczne przejście na poziom prezentowanego stanowiska okraszonego "kfiatkami" typu "niepodważalne", "phenomenon" plus polsko-angielski slang? użyty w poście. Wybacz, ale przed takim stanowiskiem można się co najwyżej śmiać, a nie polemizować.
A odnosząc sie do twoich uwag, na wstępie odrazu zaznaczam, że nie śledzę bada? nad całunem, bo nie jestem jakoś żywotnie zainteresowany tą tematyką. Zdażyło mi się jednak przeczytać kilka razy coś o tym temacie w periodykach ciut bardziej naukowych niż "L'Osservatore Romano" więc w dalszym ciągu pozwolę sobie być sceptycznym do "rewelacji" tegoż pisma. Jak twierdzisz (jak sądzę) za informacjami z tej gazety, całun jest nie do podrobienia i jak twierdzi powyższy periodyk "Całun Tury?ski jest wciąż dla nauki "obiektem niemożliwym". Niemożliwym także do podrobienia." W związku z takimi stwierdzeniami nasuwa mi sie porównanie choćby z tak zwanym ogniem greckim, który to niewątpliwie istniał, a którego składu do dziś nie udało się nikomu dociec. Czyżby kolejny "phenomenon"? A może jednak coś innego?
Apropos wszywek i zarzucanego mi tu kryterium spiskowego, dlaczego propozycja zastanowienia się kto pobierał próbki i dlaczego z tych miejsc jest kryterium spiskowym? Z tego co mi wiadoo dosyć długo trwały debaty nad ich pobraniem, jak dla mnie samoistnie nasuwa się pytanie dlaczego nigdzie nie można znaleźć ustale? tej debaty? Oraz co stoi na przeszkodzie w wykonaniu ponownego badania radiowęglowego, które ucieło by dotychczasową dyskusję? No tak, ale zapomniałem, że zadawanie sobie pyta? po za oficjalnymi stanowiskami jest jak to ująłeś "kryterium spiskowym". Cóż zarzucasz mi brak umiejętności argumentowania, tyle tylko, że w tym wypadku nic nie argumentuję, a jedynie zadałem pytanie. Jak ktoś zechce się nad nim zastanowi i odpowie sobie sam, apropos tego co ma dobór próbek do fałszywości twierdze? określonego zdania, już śpieszę z wyjaśnieniem. Chyba każdy kto zajmował się jakimikolwiek badaniami może ci powiedzieć, że dobór metody badawczej może mieć wpływ na wyniki bada?, więc skoro próbki były złe a tym samym wyniki nieprawdziwe więc twierdzenie jakoby całun był starszy niż wykazują to powyższe badania jest równiez nieprawdziwe. A tym samym można spokojnie na półkę odłożyć wszelkie dywagacje o Jezusie.
Dlaczego twierdzę o braku chęci, już wyjaśniam, najprostrzym przykladem jest choćby niechęć do ponownego datowania c14 innych próbek.
Jak już wspomniałem nie śledzę tematu nie jestem nim zbytnio zainteresowany, jednak stwierdzenia o niepodważalności czegoś, tudzież bycia po za zasiegiem nauki niezmiennie mnie bawią. Z tego samego powodu nie podam Ci tu przykładu kto i gdzie oraz w jakim stopniu odtworzył wizerunek, bo poprostu nie pamiętam gdzie konkretnie o tym czytałem. I to nie przy pomocy farby, tak apropos. Z tego co pamiętam włókna na całuie są przypalone więc farba raczej nie wchodzi w grę jak mniemam.
Co do rzeczy których nie potrafi wyjaśnić nauka, cóz taki jej właśnie urok, dlatego jest taka wspaniała, a że czasami rodzi więcej pyta? niż odpowiedzi to też jej plus.
Ps. Sorki za chaos w odpowiedzi, ale piszę z pracy ;)
* z całą premedytacją łamię zasady polskiej pisowni pisząc kościół z małej litery.
Użytkownik VIP

CarpeDiemPLUżytkownik

#4 | Dodany: 14 Grudzień 2012 17:40

Dobry film niestety wciąż jest mnóstwo idiotów uważających, że ateizm ma jakikolwiek sens, ale co tam bez nich mielibyśmy dużo mniej powodów do polewki. :)

Ateizm opiera się na tylko wierze. Wiara w Boga opiera się na wierze, doświadczeniu i nauce exemplum setki tysięcy przypadków cudów vel jeszcze nie wyjaśnionych dla nas z punktu widzenia nauki faktów - wynikających z wstawiennictwa/działania Boga/lub samej wiary.



Informacje

Jeżeli chcesz skomentować artykuł musisz być zarejestrowany na stronie.