EXSite.pl - Portal ze wszystkim Mamy tutaj wszystko

NIE MASZ JESZCZE KONTA? ZAREJESTRUJ SIĘ ZA DARMO!   
Przypomnij hasło X

Halka - Moniuszko Stanisław [opera]

Dodał: bodzio9 12 Grudzień 2012 08:35


Halka - Moniuszko Stanisław [opera]

Halka - Moniuszko Stanisław [opera]

Halka - Moniuszko Stanisław [opera]

Halka – polska opera z muzyką Stanisława Moniuszki do libretta Włodzimierza Wolskiego.

rozmiar 167 mb
czas 2:01 h
bitrate 192 kb/s




obsada

Andrzej Hiolski
Barbara Zagórzanka
Jerzy Ostapiuk
Ryszarda Racewicz
Wiesław Ochman
Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego - Opery Narodowej
Dyrekcja - Robert Satanowski


Akt I

Na dwór Stolnika zjechała okoliczna szlachta z okazji zaręczyn jego córki, Zofii z Januszem, młodym dziedzicem góralskich wiosek. Zaufany sługa Stolnika, Dziemba, wznosi przy dźwiękach poloneza toast za pomyślność młodej pary. Gdy Janusz i Zofia proszą Stolnika o tradycyjne błogosławie?stwo, słyszą smutny śpiew wiejskiej dziewczyny, która z rozpaczą szuka swego ukochanego. śpiew ten porusza wszystkich, ale najbardziej Janusza, który rozpoznaje głos Halki – dziewczyny z gór, którą kochał i porzucił dla Stolnikówny. Pytania Zofii i Stolnika zbywa słowami współczucia dla nieznanej dziewczyny i zostaje sam pod pretekstem, że chce udzielić wsparcia nieszczęśliwej dziewczynie. Janusz w krótkiej arii daje wyraz swej miłości do porzuconej Halki i dręczącym go wyrzutom sumienia. Na to nadchodzi Halka i spostrzegłszy Janusza tuli się do niego, a bezradny wobec jej radości Janusz zapewnia ją o swoich niezmiennych uczuciach i przyrzeka, że do niej powróci. Słysząc wracających gości odprawia dziewczynę i każe jej czekać w umówionym miejscu. Halka odchodzi pełna wiary w odzyskane szczęście, nie pamiętając już o przestrogach Jontka, zakochanego w niej młodego górala. Tłum rozbawionych gości wiwatuje na cześć Stolnika i pary młodej. Dziemba każe grać mazura, który otwiera dalszy ciąg zabawy zaręczynowej.
Akt II

W ogrodach dworskich Stolnika czeka na Halkę Jontek, chcąc udowodnić jej zdradę Janusza. Halka raz jeszcze wypowiada swoją miłość do Janusza i nadzieję powrotu szczęśliwych dni. Jontkowi zarzuca, że ją okłamał, mówiąc o niewierności ukochanego. Jontek jeszcze raz przekonuje ją, że młody dziedzic porzucił ją dla małże?stwa ze szlachcianką. Z głębokim żalem mówi o swojej miłości do Halki, która wzgardziła nim na jedno skinienie panicza. Słysząc toasty dochodzące z dworu Halka rzuca się do drzwi i domaga się, aby wpuszczono ją do panicza, który jest ojcem jej dziecka. Rozgniewany Janusz wychodzi i łaje Jontka za sprowadzenie tu Halki, którą podejrzewa o obłęd, każe mu odprowadzić ją do wsi i obiecuje nagrodę. Zrozpaczoną Halkę i wściekłego Jontka otaczają goście, jej smutny śpiew i obecny wygląd zepsuł zabawę i zaniepokoił Zofię. Dziemba, na rozkaz Janusza wyprowadza Halkę i Jontka z kręgu zaręczynowych gości.
Akt III

Akcja przenosi się do wsi rodzinnej Halki i Jontka, będącej własnością Janusza. Górale i góralki wypoczywają po całym tygodniu pracy i rozmawiają o zapowiedzianym weselu panicza. Rozmowy urozmaicają sobie żywiołowymi ta?cami. Nagle zauważają wracających Halkę i Jontka. Ze współczuciem patrzą na pogrążoną w obłędzie dziewczynę, słuchają opowieści Jontka o spotkaniu z Januszem i śpiewu Halki o sokole i zabitym przez niego gołąbeczku. W dali pojawia się orszak weselny Janusza, udający się na ślub do wiejskiego kościółka.
Akt IV

Na placu przed kościołem zjawia się Jontek. Dudziarzowi, grającemu wesoło na powitanie weselnego orszaku każe grać smętnie, po naszemu. W arii Szumią jodły na gór szczycie wypowiada swój żal do Halki, która odepchnęła jego wierne uczucia dla zachcianki panicza. Na plac wbiega, powstrzymywana przez górali, obłąkana Halka. Siada na uboczu. Wyprzedzając orszak wchodzi na plac Dziemba, każąc chłopom radośnie witać nową dziedziczkę. Ludzie, wstrząśnięci tragedią Halki niechętnie witają młodą parę i składają jej życzenia. Janusz, Zofia i Stolnik spostrzegają Halkę, powstaje zamieszanie, bo obłąkana zdaje się poznawać Janusza. Ten przyspiesza obrzęd weselny, orszak wchodzi do kościoła, za nim podążają górale. Wchodząc w drzwi kościoła życzą młodym "stałego szczęścia", Jontek dorzuca głośno – "I cierpienia". Mimo gniewu Dziemby nikt z tłumu nie zdradza sprawcy buntowniczego krzyku. Halka przytomnieje na chwilę i pyta Jontka o Janusza. Góral z goryczą i gniewem pokazuje jej przez otwarte drzwi kościoła klęczącą przed ołtarzem parę młodą i sam wchodzi do wnętrza. Halka jest zrozpaczona tą myślą. Myśl o dziecku budzi w niej pragnienie zemsty – zbiera więc chrust, zapala go i biegnie, by podpalić kościół. W ostatniej chwili opamiętuje się, ze słowami przebaczenia dla Janusza rzuca się ze skały w nurt górskiej rzeki




Halka - Moniuszko Stanisław [opera]


Uwaga! Linki nie zakodowane tylko dla zarejestrowanych użytkowników!

Nie masz konta? Zarejestruj się za darmo!
----------------
Links are not encoded only for registered users only! Plese login or register!



Halka - Moniuszko Stanisław [opera]

Halka - Moniuszko Stanisław [opera]

Halka - Moniuszko Stanisław [opera]

Halka – polska opera z muzyką Stanisława Moniuszki do libretta Włodzimierza Wolskiego.

rozmiar 278 mb
czas 2:01 h
bitrate 320 kb/s




Dyrygent:

Antoni Wicherek

Wykonawcy:

Tatiana Zacharczuk - Halka
Władimir Kuzmienko - Jontek
Zbigniew Macias - Janusz (Jaśko)
Katarzyna Suska - Zofia
Piotr Nowacki - Stolnik
Robert Dymowski - Dziemba + Soloists
Soliści, Chór Balet i Orkiestra Teatru Wielkiego Opery Narodowej w Warszawie





Halka - Moniuszko Stanisław [opera]


Uwaga! Linki nie zakodowane tylko dla zarejestrowanych użytkowników!

Nie masz konta? Zarejestruj się za darmo!
----------------
Links are not encoded only for registered users only! Plese login or register!




Halka - Moniuszko Stanisław [opera]

Uwaga! Linki nie zakodowane tylko dla zarejestrowanych użytkowników!

Nie masz konta? Zarejestruj się za darmo!
----------------
Links are not encoded only for registered users only! Plese login or register!


Zobacz inne moje newsy na EXSite.pl

Informacje

Jeżeli chcesz skomentować artykuł musisz być zarejestrowany na stronie.